Pozory

W Rosji pozory są wszystkim

Życie społeczne w tym kraju jest nieustającym spiskiem przeciw prawdzie. Tam każdy, kto nie jest naiwną ofiarą, uchodzi za zdrajcę.

Tam śmiech z żartu, zdementowanie kłamstwa, sprzeciwienie się politycznej propagandzie jest zamachem na bezpieczeństwo państwa i władzę i oznacza ryzykowanie losu spiskowca, wroga porządku, zbrodniarza winnego obrazy majestatu, Polaka…, a wiadomo, jaki to okrutny los! Ich drażliwość na tym punkcie jest groźna, a nie groteskowa. Pedantyczna opieka takiego rządu zespolona z próżnością takiego ludu nie jest śmieszna, bo staje się przerażająca.

Można i trzeba wymagać wszelkiej ostrożności pod rządami władcy, który nie ułaskawia żadnego wroga, który nie lekceważy żadnego oporu i który traktuje zemstę jako obowiązek. Ten człowiek, a raczej ten uosobiony rząd, uważałby przebaczenie za apostazję, humanitaryzm za brak szacunku do własnego majestatu… przepraszam, dla własnej boskości!… Nie jest władny władca zrezygnować z adoracji poddanych.

Rosja jest społeczeństwem zdobywczym, jego siła nie tkwi w myśli, lecz w wojnie, to znaczy w sprycie i okru­ cieństwie”. „Rosja widzi w Europie łup, który zdobędzie wcześniej czy później dzięki naszym niesnaskom. Podsyca u nas anarchię w nadziei wykorzystania
wspomaganego przez nią rozkładu, bo on sprzyja jej celom: jest to historia Polski powtórzona na wielką skalę. Od wielu lat Paryż czyta subwersywne pod każdym względem teksty opłacane przez Rosję. – Europa – mówi się w Petersburgu – osłabia się przez pusty liberalizm, podczas gdy my jesteśmy silni właśnie dlatego, że nie jesteśmy wolni. Trwajmy cierpliwie w dybach, a każemy innym zapłacić za naszą hańbę. Nieuważnym oczom plan ten może się wydawać iluzoryczny, ale każdy człowiek wtajemniczony w funkcjonowanie europejskich gabinetów w ciągu ostatnich dwudziestu lat uzna go za prawdziwy.
(…)

Co obchodzi przywódców Rosji nędza ich żołnierzy? Te żywe widma mają najpiękniejsze paradne mundury w Europie; kogo obchodzą zgrzebne łachy, którymi się owijają na co dzień te pozłacane zjawy? Niech tylko będą nędzni i brudni w sekrecie i niech błyszczą, kiedy się pokazują. Udrapowana nędza, oto bogactwo Rosjan. Dla nich pozory są wszystkim, a pozory u nich kłamią bardziej niż u innych. Toteż ktokolwiek ośmiela się unieść rąbek zasłony, traci na zawsze reputację w Rosji. (…)

W Rosji historia jest częścią dóbr korony, jest to własność moralna władcy, jak ludzie i ziemia są jego materialną własnością. Umieszcza się ją w składnicy wraz z carskimi skarbami i pokazuje tylko tyle, ile się chce udostępnić. Wspomnienie o tym, co się stało w przeddzień jest własnością cara, on zmienia dowolnie kroniki i wydziela codziennie swemu ludowi prawdy historyczne zgodne z fikcją danej chwili”.

Warto czytać klasyków. Powyższe diagnozy postawił 175 lat temu markiz de Custine. Jego „Listy z Rosji” polecam zwłaszcza tym, którzy zastanawiają się, czemu zginął Borys Niemcow. I tym, którzy nie wiedzą, dlaczego prezydent Putin nie chce uwolnić głodującej od grudnia Nadii Sawczenko.

Liliana Sonik

rosja
Rosja
Credit: wikimedia.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *