2 thoughts on “on warsaw fashion street

  1. I pytam się po co…

    Po co „to wszystko”: rajtki potargane, suknia potargana, no i kobieta. Jaka? Zmęczona, obojętna.
    Splot warkocza w kształcie precla, z utlenionych wcześniej włosów…na głowie.

    I po co? Pytam… PO CO?

    Bo warkocze są najpiękniejsze jak są złote. Przypominają swym kolorem zboże.

    A tutaj…? Po co?… A ja się pytam, po co.

    Już lepiej kolor siwizny rada bym była ujrzeć. I niebawem, za jakiś czas ujrzę… Bo włos tej Pani-sfatygowany.

    I po co… A ja się pytam…
    PO CO.

    W tle odwróceni mężczyźni i kosz na śmieci.
    A ONA w pierwszym planie.

    I po co…, a ja się pytam,
    PO CO.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *