Kryterium uliczne

Baśniowa kraina Króla Ubu
każdy dzieli się jedynie trafną analizą – z fusów
inni okupują PKW
albo proklamują wyjście na ulice – bodaj 30 listopada a może tydzień wczesniej
listopad – niebezpieczny miesiąc dla Polaków

A ja w tym widzę sprzeczności interpretacyjne skoro rządząca formacja chciała spreparować wyniki wyborcze (bo miała fatalne rokowania co do swego) i wprowadziła chaos może dojść do buntu jak na Węgrzech – otwierającego wówczas drogę Orbanowi to znaczy sami siebie chcieli wysadzić z siodła?
Bo ja bym dopuszczał zamiar destabilizacji – właśnie finalnie zapoczątkowany – ale ze strony Rosji, dla której PO-PSL chyba mniej warte niż Janukowicz.
Ale taka interpretacja jest przeciwna do tej, ze to PO strzela sobie cudami nad urną samobójczą bramkę, a my mielibyśmy reagować zawołaniem „Nic się nie stało”
Jedno jest pewne – media nie służą nawet w takiej chwili do informowania o czymkolwiek sprawdzonym = pewnym. Obawiam się, że internetowe – również.

kacio

 

Powszechna w Polsce wiedza o Majdanie (a może także o demonstracjach Węgrów, które otwarły powrót Orbanowi) jest zdecydowanie zbyt uboga. Mam na myśli wiedzę, jak taka demokracja bezpośrednia kształtuje (różne) postawy i jak wyłania przywództwa i jak w nich dochodzi do zdystasnsowania jednych przez drugie.

Dlatego pewnie należy się obawiaś majdanu w Warszwie, zresztą moim zdaniem polscy Janukowicze mogliby uciec jak tamten ale nie mają przed kim, bo tysiące ludzi nie wylegną na ulice a OMON nie przejdzie na ich stronę.

Sam nie obawiałbym się pokojowych kryteriów ulicznych gdyby (a ten warunek jest niespełniony) te tłumy miały poważne i rozważne przywództwo, które ma dar zapanowania nad emocjami, gdy wzbiorą.

Reakcje: oszukali, ale tak jest zawsze, trzeba się pogodzić z falszerstwami, nic się nie zmieni bo z jednej jest Rosja a z drugiej jest Niemiec….znam i odbieram , jako deprymujśce.

Gdyby tłumy miały poważne i rozważne przywództwo – mniej bym się niepokoił.

 

kacio