HODEGETRIE KRAKOWSKIE

Wystawa

HODEGETRIE KRAKOWSKIE

1400-1450

hodegetrie

HODEGETRIE  KRAKOWSKIE  1400-1450
Fotografie najstarszych wizerunków Hodegetrii typu krakowskiego (w skali 1:1)

Wystawę przygotowała Katedra Konserwacji i Restauracji Malowideł Sztalugowych
Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP w Krakowie

Wystawa jest związana z promocją książki
PROLEGOMENA DO BADAŃ NAD OBRAZAMI HODEGETRII TYPU KRAKOWSKIEGO
praca zbiorowa pod kierunkiem prof. Jerzego Gadomskiego

Wernisaż 6 października 2014 r. (poniedziałek) o godz. 18.00
Wystawa czynna w dniach: od 07.10.2014 r. do 04.11.2014 r.
Od poniedziałku do piątku w godz. od 8.00 do 20.00

4 ŚCIANY, Galeria Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki, Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie

Adres: 30-052 Kraków, ul. Lea 29
E-mail: galeria.wkirds(at)asp.krakow.pl

Eksponowane na wystawie fotografie najstarszych wizerunków Matki Boskiej w typie Hodegetrii Krakowskiej (zwanej dawniej „piekarską” lub „doudlebską”) dowodzą fenomenu powtarzalności późnośredniowiecznego wzoru ikonograficznego rozpropagowanego licznie w Małopolsce od XV wieku, powielanego w krakowskich pracowniach. Obecnie znamy około 70 obrazów, powstałych do połowy wieku XVI, reprezentujących ten typ ikonograficzny. Książka – I tom, będący wstępem do serii wydawniczej i towarzysząca jej wystawa są podsumowaniem długoletnich badań historyków sztuki i konserwatorów zgłębiających ów fenomen, który – jak napisał we wstępie prof. Jerzy Gadomski – na tak dużą skalę nie miał odpowiednika w średniowiecznej Europie zarówno pod względem liczby powtórzeń jak i czasu trwania, który jeszcze się nie skończył.

Credit: wk.asp.krakow.pl

 


Pytanie o prawdziwe rysy twarzy Jezusa i Maryi

Pytanie o prawdziwe rysy twarzy Jezusa i Maryi było żywe w Kościele od zarania jego dziejów. Pierwsi chrześcijanie, ograniczeni starotestamentalną niechęcią obrazowania Boga, zmagali się z dylematem, czy w ogóle można tworzyć wizerunki Boga i świętych. Rodząca się pośród kontrowersji sztuka sakralna, znajdowała usprawiedliwienie w licznych i niezwykłych legendach. Najpopularniejsze podania sławiły cudownie znalezione wizerunki, obrazy „nie ręką ludzką uczynione”, z najgłośniejszym autoportretem Pana, przesłanym przez samego Jezusa pobożnemu królowi Edessy – Abgarowi. Żyjąca w V w. Eudoksja, żona cesarza Teodozjusza II (408-450), promowała niezwykły obraz, wykonany, jak rozgłaszano, przez św. Łukasza, autora Ewangelii i Dziejów Apostolskich. Obraz-relikwię należało powielić. Dwór zatrudnił wielu malarzy, którzy z trudem realizowali napływające zlecenia. Świątynie i pałace zapełniały się intrygującymi wizerunkami, które przypisywano Ewangeliście. Zadziwiającą płodność artystyczną Malarza-Ewangelisty usprawiedliwiano interwencją aniołów. Niebieskie duchy miały wkraczać podczas snu zmęczonego artysty i kończyć dzieła nadając im nadprzyrodzony, magiczny wdzięk. Największą sławą cieszyły się dwa wizerunki: rzymski z zatybrzańskiego kościoła św. Sykstusa i Dominika oraz konstantynopolitański – Hodegetrii, z klasztoru mnichów przewodników – ton hodegon.

Na niesłychaną siłę wyrazu pierwszego z wymienionych obrazów baczniejszą uwagę zwrócono już w średniowieczu. W wieku XVII Francesco Maria Torri uznał tę ikonę za jedyny obraz Łukasza: „Jest to, w całym tego słowa znaczeniu, dzieło wizjonerskie, fascynujące siłą ekspresji, przykuwające widza potęgą jakiejś niesamowitej mocy (…). Wielkie Jej, jasne oczy są treścią całego obrazu, głównym jego momentem. Oczy te żyją, hipnotyzują, są łaskawe i groźne zarazem, działają jak głos z zaświatów” (Skrudlik). „Głowa przedziwnie piękna przedstawia najoryginalniejszy typ Najświętszej Dziewicy: wielkie, łagodne oczy, nos długi i ściągły, usta małe, dość zbliżone do nosa, broda niewydatna. Płeć twarzy brunatna, gdyż kolor czerwony, jako kolor ognia, uważany był za pierwotny, najszlachetniejszy i kosmiczny” (Rohault de Fleury).

Fleury uznał to niezrównane dzieło sztuki, przewyższające wszystkie inne – podobnie jak jego rodak Berthier oraz Włoch Garrucci – za współczesne Matce Pana i pochodzące od św. Łukasza. Hipoteza ta jest niezwykle odważna, wskazuje bowiem na najstarsze z zachowanych sztalugowych przedstawień Bogarodzicy, namalowane przed soborem efeskim w 431 r. (!). Dzieło ma charakter malarstwa przedbizantyńskiego, odwołującego się swą fascynującą mocą do klasycznej, grecko-rzymskiej tradycji malarskiej. Ewangelista Łukasz lub każdy inny potencjalny mistrz portretów Maryi nie mógł malować według kanonów bizantyńskich, bo te ukształtowały się kilka wieków później.

Hodegetria konstantynopolitańska, jako narodowe palladium, zyskała rangę obrazu wzorcowego. Rysem najbardziej znamiennym hieratycznej kompozycji było podkreślenie godności królewskiej. Pierwotną nazwę, odnoszącą się do topografii miejsca, zaczęto interpretować alegorycznie, ukazując Maryję jako przewodniczkę w wierze – Hodegetrię. To nowe imię było szczególnie uzasadnione poprzez układ prawej dłoni Maryi, wskazującej na Jezusa – Drogę, Prawdę i Życie.

o. dr Cyprian Moryc OFM

 


 

 

icon-car.pngKML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
4 ŚCIANY, Galeria Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki, Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Juliusza Lea 29, Kraków, Polska

ładowanie mapy - proszę czekać...

4 ŚCIANY, Galeria Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki, Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Juliusza Lea 29, Kraków, Polska 50.071010, 19.917076

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *