Agenda Ronina

1 kwietnia (Wyjątkowy Wtorek!! W Prima Aprilis!!)

19.00 – Przegląd Tygodnia naczelnikowany przez Michała Karnowskiego

20.00 – spotkanie z wybitnym reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim (Oscar za „Tango”) i jego filmami – O tym jak III RP wypędza Artystów

 

2 kwietnia, środa

19.00 dr Jan Parys „Ukraina i mocarstwa” (tekst załączony poniżej). Komentatorzy: prof. Zbigniew Lewicki (ocena stanowiska USA), prof. Włodzimierz Marciniak (ocena stanowiska Rosji)

3 kwietnia, czwartek

19.00 Pisanie Konstytucji

 

ps.2

19 marca zmarł Ronin Jerzy Szczęsny

…Dostał 1,5 roku więzienia za przywództwo studenckiego buntu. Z prokuratorem Zalewskim, który go oskarżał latem 1968, doszło na sali rozpraw Sądu Wojewódzkiego w Łodzi do znamiennego dialogu. Prokurator:

„ Oskarżony Szczęsny stawia sprawę tak,  jakby prokuratura objęta była aktem oskarżenia [za wydarzenia marcowe]”. Jerzy Szczęsny: „ To prawdziwy zaszczyt móc się wyjątkowo zgadzać ze zdaniem pana  prokuratura, kto tu jest winien [władza], a kto doświadcza krzywdy”.

 

Pogrzeb śp. Jerzego Szczęsnego odbędzie się we wtorek 1 kwietnia o godz.11.00 w Kaplicy na Starym Cmentarzu w Łodzi przy ul. Ogrodowej – Kwatera Ewangelicka

Rodzina prosi o nie wygłaszanie przemówień czy słów pożegnalnych i nie składanie kondolencji.

Poniżej link do pożegnalnego tekstu członka KOR Józefa Śreniowskiego
http://gazetanf.com/jerzy-szczesny-1945-2014/

 

ps.3

relacje Blogpressu

Pawła
Lisickiego w klubie Ronina biblijny wieczór dwóch tajemnic
(10.03). Książki „Tajemnica Marii Magdaleny” i „Kto
zabił Jezusa”. Komentatorem był ks. prof. Waldemar
Chrostowski
http://www.blogpress.pl/node/18800

Czyj jest nasz kapitał? – o aferach Malma i Chopin w Klubie Ronina [14.03]

J. Bielewicz, M. Marbot, R. Czarnecki, K. Ujazdowski

http://blogpress.pl/node/18755

 

Jak budować Dobre Państwo – Ireneusz Jabłoński i Marek Jurek w klubie Ronina (17.03)

http://youtu.be/5a-1cEp4sws

 

Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało liderów list do Parlamentu Europejskiego

http://www.blogpress.pl/node/18812

 

Challenging official explanations – great lecture of prof. Wiesław Binienda at Dublin Institute of Technology

http://blogpress.pl/node/18802

Wykład prof. Biniendy w języku angielskim.

 

Prof. Alicja Kulecka: Chłopi w Powstaniu Styczniowym (wykład SPJN w Sejmie)

http://blogpress.pl/node/18706

 

ps.4
Solidarni2010 polecają:

Smoleńsk 10 kwietnia 2010 – PAMIĘTAMY O KAŻDYM Z NICH – codzienne, od 17.03 do 10.04 przypominamy sylwetki 96 ofiar tragicznego lotu TU 154-M do Smoleńska w dniu 10 kwietnia 2010 roku, dzisiaj – kolejne 4 portrety oraz dostęp do prezentowanych wcześniej;

http://solidarni2010.pl/27453-pamieci-ofiar-katastrofy-smolenskiej-czworkami-do-nieba-szli-8211-przemyslaw-gosiewski-bronislaw-gostomski-robert-grzywna-mariusz-handzlik-vii.html

http://solidarni2010.pl/27348-pamieci-ofiar-katastrofy-smolenskiej-czworkami-do-nieba-szli.html

 

Apele, które Solidarni 2010 wystosowali do Premiera RP oraz do Wolnych Narodów i organizacji Patriotycznych podczas Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia w dniu 22 marca 2014 roku;

Apel do Premiera Rządu Polskiego

http://solidarni2010.pl/27462-apel-do-premiera-rzadu-polskiego.html

Apel do Wolnych Narodów;

http://solidarni2010.pl/27464-apel-do-wolnych-narodow-organizacji-patriotycznych-inbspnbspczlonkow-stowarzyszenia-solidarni2010.html

 

BIAŁYSTOK UCZCI PAMIĘĆ LECHA I MARII KACZYŃSKICH;

http://solidarni2010.pl/27445-bialystok-uczci-pamiec-lecha-i-marii-kaczynskich.html?PHPSESSID=89f82422c78d816f5d9cf024cf113124

 

felieton – MAREK i WOJCIECH WARECCY: Wojna IV generacji, a może stare numery kremlowskich czekistów?;

http://solidarni2010.pl/27456-marek-i-wojciech-wareccy-wojna-iv-generacji-a-moze-stare-numery-kremlowskich-czekistow.html
felieton z cyklu: Z DALEKA LEPIEJ WIDAĆ… – MAREK BATEROWICZ –  DŁUGIE RAMIĘ MOSKWY;

http://solidarni2010.pl/27435-z-daleka-lepiej-widac8230.html

 

Solidarni Warszawa: przypominają terminarz wykładów Profesora Marka Dyżewskiego;

http://solidarni2010.pl/27384-solidarni-warszawa-terminarz-wykladow-pana-marka-dyzewskiego.html

 

ps.5

imperializm rosyjski

http://kmn.info.pl/szef-nato-rosja-to-przeciwnik-nie-partner/

 

http://kmn.info.pl/aleksander-scios-nim-wrocimy-do-jalty/

 

http://wojcicki.salon24.pl/574903,europa-przegrywa-bo-nic-o-rosji-nie-wie

 

http://kmn.info.pl/olga-alehno-osmiornica-putina/

 

http://wpolityce.pl/artykuly/76951-panstwo-zwane-ukraina-jest-historyczna-pomylka-i-nie-ma-racji-bytu-tak-uwaza-wielu-rosyjskich-intelektualistow-czy-wypada-juz-zauwazyc-ze-rosjanie-sa-inni-niz-nam-sie-wydawalo

 

http://eska.salon24.pl/573581,pomylilam-sie-wczoraj-przepowiednia
http://eska.salon24.pl/571366,putin-w-amoku-ukraina-przygotowuje-sie-do-wojny

 

ps.6

System III RP

 

http://kmn.info.pl/twarde-zderzenie-tuska-z-rzeczywistoscia/

http://wpolityce.pl/wydarzenia/77144-rzad-tuska-tylko-sila-mozna-zmusic-do-pracy-we-wtorek-wedlug-zapowiedzi-ministra-ruszaja-prace-nad-ustawa-majaca-pomoc-rodzicom-niepelnosprawnych-dzieci

 

http://kmn.info.pl/zaplacimy-putinowi-100-mld-dolarow/

 

ps.7

Smoleńsk

http://kontrowersje.net/prof_czachor_i_prof_andrzej_wi_niewski_wykazali_jeden_b_d_w_badaniu_chrisa_cieszewskiego

 

http://wpolityce.pl/wydarzenia/77052-nasz-dziennik-kwestionuje-ustalenia-chrisa-cieszewskiego-to-nie-brzoza-tylko-pozostalosci-plotu

 

ps.8

gender

http://listas.hazteoir.org/12all/lt.php?c=3050&m=3493&nl=83&s=fcd8129f5fdae18533c86c5c8c35e10d&lid=34061&l=-http–www.citizengo.org/pl/5156-szpital-przesladuje-polozna-za-sprzeciw-wobec-aborcji

 

ps.9

Zaproszenie

Zarząd Klubu Fotografii Prasowej SDP ma zaszczyt zaprosić na wernisaż wystawy „KIJOWSKI MAJDAN” 26 marca 2014 roku, godz. 19.00. Wystawa dokumentuje tragiczne wydarzenia, które rozegrały się w stolicy Ukrainy w styczniu i lutym br.

 

Niezależny Serwis Informacyjny – bez politycznej poprawności.

 


Ukraina i mocarstwa

 

Dr Jan Parys

Warszawa

Ukraina i mocarstwa.

Od kilku miesięcy uwagę mediów i dyplomatów zajmuje Ukraina.Moje spojrzenie na problem Ukrainy jest inne niż te, jakie dominuje w Polsce i w USA.

Uważam, że przed wszystkim należy zdefiniować, o co na Ukrainie chodzi. Dopiero potem można szukać sposobów wyjścia z kryzysu, który dawno przestał być sprawą wewnętrzną Ukrainy a stał się kwestią międzynarodową.Moim zdaniem nie idzie o wymianę rządu na Ukrainie, nie idzie stosunki dwustronne miedzy Ukrainą a Rosją. Obecna sytuacja na Ukrainie jest sporem mocarstw o wpływy na Ukrainie a ściśle mówiąc sporem o to do czyjej strefy wpływów Ukraina będzie należała.

Warto przypomnieć, że Ukraina nigdy nie była suwerennym państwem. Porozumienie z 1994 roku było moim zdaniem układem złym. Trudno mi zrozumieć, dlaczego w 1994 roku Ukraina taki układ podpisała, jak kraj, który był wtedy trzecim mocarstwem nuklearnym świata (Ukraina miała wtedy 1200 głowic nuklearnych strategicznych i 2400 taktycznych) mógł pójść na taki dyktat. To nie był układ sojuszniczy, lecz zawierał on gwarancje, co oznacza nie równoprawną pozycje stron. Ukraina zgodziła się wówczas na to by inne kraje były gwarantami jej suwerenności. Daje to tym państwom prawo ingerencji w jej politykę. Na dodatek państwa gwarantujące mają sprzeczne interesy, więc ich oczekiwania wobec Ukrainy są rozbieżne. Zatem Ukraina sama w 1994 roku zgodziła się na status protektoratu, być może nieświadomie, ale jednak. W roku 2014, kiedy pod wpływem majdanu parlament powołał nowy rząd ten natychmiast ogłosił, iż wybiera opcje prozachodnią, co oznaczało naruszenie dotychczasowej równowagi wpływów na Ukrainie. Zamiast się skupić na umocnieniu władzy, na reformach gospodarczych i politycznych nowa ukraińska ekipa zapragnęła od razu zmienić usytuowanie geopolityczne państwa. Decyzje te podjęto bez negocjacji z mocarstwami, bez dogłębnej analizy sytuacji geopolitycznej Ukrainy, która wynika z aktualnego układu sił na świecie. Zignorowano to, że USA są daleko i mają wiele wspólnych interesów z Moskwą na świecie, że Rosja na terytorium Ukrainy ma duże aktywa ( bazy , flota, wielomilionowa mniejszość na zwartym obszarze ) i traktuje ten kraj jako bardzo ważny dla swego bezpieczeństwa.

Początek każdego działania dyplomatycznego powinna poprzedzić analiza tj. to poznanie doktryny przeciwnika, poznanie jej nie oznacza, że ją akceptujemy, lecz trzeba wiedzieć o co przeciwnikowi idzie by z nim walczyć i osiągać założone cele.

Polityka rosyjska zwłaszcza w sprawach zagranicznych jest dla uważnych obserwatorów ze starej szkoły sowietologicznej ( J M Bocheński, Leopold Łabędź, Zbigniew Brzeziński ) bardzo przewidywalna. Moskwa dobrze pamięta to, co było. Podstawowa zasada rosyjskich dyplomatów to uznanie prymatu siły nad prawem międzynarodowym. Dalej trzeba pamiętać, że w Moskwie dobrze umieją liczyć, zwłaszcza potencjały wojskowe. Według rosyjskich analityków liczyć trzeba przed wszystkim głowice nuklearne. Ich liczba wyznacza sile państwa. To ich liczba decyduje o tym, z kim Moskwa jest gotowa negocjować. To oznacza, że dla Moskwy liczą się tylko USA.I tylko z USA Moskwa chce i musi się liczyć. Żadne inne potencjały jak PKB, dynamika wzrostu, itp. nie są traktowane w Moskwie jako istotne. Jednym słowem dla Moskwy prawo międzynarodowe nie ma tak wielkiego znaczenia, znaczenie mają głowice nuklearne. Państwa formalnie są równe, ale niektóre są ważniejsze.

O tym jak Zachód traktuje sojuszników i jak szanuje prawo międzynarodowe Moskwa wie z wielu przykładów. Każdy pamięta , że podstawy prawa międzynarodowego w XX wieku określił prezydent Stanów Zjednoczonych Wilson, że na jego założeniach była oparta Karta Atlantycka. Ale w Moskwie pamiętają także jak te zasady prawa międzynarodowego wielokrotnie instrumentalnie traktowały kraje zachodnie. Można wymienić porozumienia z Teheranu, z Jałty, z Poczdamu, wojnę w Korei, kryzys Berliński, kryzys Sueski, agresje na Węgry i Czechosłowację, kryzys kubański, wojnę w Wietnamie, zjednoczenie Niemiec, poszerzenie NATO. We wszystkich tych przypadkach kryzysy lub problemy były rozwiązywane za pomocą dwu stronnych negocjacji Moskwy z Waszyngtonem. Przy czym na ogół pomijano udział tych państw, których kryzys lub problem dotyczył. Przyjęto bowiem że każde mocarstwo ma swoją sferę wpływów.. Na ten temat w ostatnich latach w ramach polityki resetu wypowiadali się politycy amerykańscy mówiąc wprost, że Moskwa jako mocarstwo musi mieć swoje boisko (żerowisko ).

Kilka dni temu (8 marca br.) premier Jan Krzysztof Bielecki, powiedział w telewizji, że Rosja nie zachowuje się jak członek klubu dżentelmenów a miał na myśli grupę państw G8. To prawda, lecz Moskwa od 1943 roku jest zapisana do innego, lepszego klubu bo dwuosobowego i tylko z USA poufnie chce rozwiązywać problemy międzynarodowe, chce współdecydować np. o tym, jakie państwo należy do czyjej strefy wpływów. Klub ośmiu Moskwy nie interesuje . Władze na Kremlu kilkukrotnie sygnalizowały potrzebę rozmów o statusie Ukrainy, najpierw w prasie czynili to doradcy Kremla a potem rosyjscy dyplomaci. Warunki Moskwy wobec Ukrainy są klarowne, ten kraj nie może być w NATO ani w UE. Można tu dodać, że podczas konferencji o bezpieczeństwie w Monachium w tym roku obiecano Moskwie, iż sprawy Ukrainy będą rozwiązywane z nią i z uwzględnieniem jej interesów. Zatem było jasne, że Ukraina nie ma pełnej swobody w rozwiązywaniu swych problemów. Jeżeli minister spraw zagranicznych Francji mówi, że agresja militarna na Ukrainę to przewrócenie reguł obowiązujących w Europie od II wojny światowej to się myli. Właśnie Moskwa chce by te reguły przyjęte w Teheranie nadal obowiązywały, by o statusie państw na półkuli północnej decydowały negocjacje dwóch mocarstw a nie europejscy dyplomaci lub wyborcy.

Warto przypomnieć chronologie wydarzeń. Po krwawych starciach do Kijowa przyjeżdżają trzej ministrowie spraw zagranicznych państw europejskich. Ich zasługą jest to, iż poprzez uruchomienie negocjacji nastąpiło wstrzymanie walk i powstrzymanie rozlewu krwi. Jednak porozumienie, które zostało wówczas podpisane trudno ocenić pozytywnie. Zostało podpisane przez opozycje pod groźbą, zatem nie jest ważne. Nie przetrwało nawet doby, zatem nie było dobrze przygotowane. Lecz co najważniejsze porozumienie pomijało istniejący układ sił w regionie, czyli dotychczasowe interesy Rosji. Pomysł by Ukraińcy poprzez kartkę wyborczą nie tylko zmienili rząd, lecz obalili istniejące interesy mocarstw był naprawdę naiwny. Ministrowie po podpisaniu porozumienia odtrąbili sukces i wyjechali. W swoich krajach zaczęli domagać się nagród i pochwał za uratowanie pokoju, tymczasem uruchomili ciąg wydarzeń, nad którymi nie ma kontroli. Dla Moskwy perspektywa tego, że ktoś w głosowaniu usunie ją z Ukrainy była nie do zaakceptowania. Nowe władze Ukrainy zaczęły funkcjonować tak jak by miały całkowitą swobodę wyboru opcji politycznych. Uważam, że jeżeli nowe władze Ukrainy nie rozumieją międzynarodowych uwarunkowań sytuacji swego kraju to obowiązkiem owych trzech ministrów było im to uświadomić. Tego nie uczynili, bo jak widać sami nie rozumieją świata, w którym funkcjonujemy. Zatem kiedy nowy ukraiński rząd ogłosił opcje prozachodnia i gotowość do podpisania porozumień z UE, to dzień potem Moskwa rozpoczęła destabilizacje Ukrainy oraz przejmowanie władzy nad Krymem. Tymczasem polityka zagraniczna to nie koncert życzeń, lecz sztuka możliwości.

W ciągu kolejnych dni dyplomaci europejscy dawali dowód, że nadal nie znają układu sił na świecie. Być może powinni być przeszkoleni w tym zakresie na kursach dla oficerów sztabowych. Na dodatek dyplomaci europejscy zaczęli grozić Moskwie sankcjami ekonomicznymi. Znów okazało się, że nie mają elementarnej wiedzy o międzynarodowych stosunkach gospodarczych. Bo takie sankcje ekonomiczne uderzyłyby bardziej w Zachód niż w Moskwę. W samych Niemczech 6 tysięcy firm i miliony ludzi żyją z obrotów z Rosją. Gdyby Kanclerz Merkel wprowadziła blokadę ekonomiczną w stosunkach z Rosją to następnego dnia przestała by być kanclerzem .Budując rurociąg północny politycy niemieccy sami nałożyli na Niemcy rosyjskie kajdany. Mówiąc o sankcjach dyplomaci europejscy zaczęli wygłaszać publiczne groźby pod adresem Putina i Rosji. Czynili tak nawet po tym kiedy kanclerz Merkel ogłosiła publicznie że Putin dla niej to osoba, która straciła kontakt z rzeczywistością. Ministrowie dali tym kolejny dowód swej niekompetencji, że nie wiedzą jak się negocjuje z osobą, która nie rozumuje racjonalnie. Tymczasem wystarczy zapytać negocjatora policyjnego o sposób rozmowy z uzbrojonym szaleńcem, który trzyma zakładników. Jedno wiadomo ,na pewno nie wolno mu grozić publicznie ani upokarzać go groźbami .Jak widać także kurs psychologii dyplomatom bardzo by się przydał. Niestety przez kilka dni tak czyniono, przez co podnoszono a nie redukowano napięcie. Reasumując dyplomaci europejscy popełnili wiele błędów, ich działania nie ułatwiają rozwiązania kryzysu lecz zaogniają kryzys na Ukrainie, dyplomaci dali dowód że nie potrafią prowadzić polityki zagranicznej, że narażają bezpieczeństwo europejskie oraz swe kraje. A ludność Ukrainy jest ofiarą ich nieudolności i będzie płacić za nich wiele lat swą krzywdą.

Warto tu przypomnieć, że były w trakcie rozwoju kryzysu na Ukrainie głosy wskazujące na przyczyny problemu i możliwe rozwiązania. W Polsce już 13 lutego br. sformułowano opinię o tym, że tylko neutralizacja Ukrainy może ocalić terytorialną integralność Ukrainy, wskazywano jako wzór neutralizacje Austrii z 15 maja 1955 r. .Niezwykle trafne opinie na temat Ukrainy formułował euro parlamentarzysta PO Saryusz Wolski. O konieczności finlandyzacji Ukrainy jako cenie za utrzymaniu całego terytorium pisał Brzeziński 24 lutego br. Niestety glosy rozsądku, które biorą pod uwagą układ sił są ignorowane. Wśród dyplomatów europejskich dominuje podejście emocjonalne, moralistyczne i prawnicze. Niestety oznacza to, że dyplomaci w Europie są oderwani do realiów i uprawiają działalność ideologiczną, przez co pozbawiają się wpływu na rzeczywistość, na realne stosunki międzynarodowe. Próba prowadzenia polityki zagranicznej w oderwaniu od układu sił jest skazana na niepowodzenie. Ukraina jako kraj średniej wielkości i na dodatek o słabym państwie nie może walczyć z układem światowym. Wybory czy nowa konstytucja nie rozwiązują głównego problemu Ukrainy, którym są stosunki z mocarstwami a zwłaszcza z leżącym najbliżej. Czas powiedzieć publicznie Zachód może Ukrainę wspierać, ale nie będzie o nią prowadził wojny z Rosją.

Wszystkie wspomniane wyżej okoliczności nie oznaczają, że Zachód ma być bierny lub nie może nic zrobić. Moskwa jest silna przede wszystkim słabością decyzyjną Zachodu. Właśnie teraz przy okazji sprawy Ukrainy Zachód zbiera owoce polityki resetu. Obecnie warto zając dogodne pozycje do przyszłych rokowań, które na pewno nastąpią. Decyzja USA o wzmocnieniu obecności wojskowej w krajach frontowych NATO to ( obok dialogu z Iranem ) pierwsza mądra decyzja tej administracji w dziedzinie bezpieczeństwa od 6 lat . Rosja niestety ma duże i nieograniczone możliwości destabilizacji Ukrainy. Do negocjacji o Ukrainę między mocarstwami na pewno kiedyś dojdzie. Moskwa umie czekać nawet wiele lat, dowodzi tego sprawa konfliktu o Koreę czy o Wietnam. Dziś trzeba wykazywać się zdecydowaniem w działaniu a ograniczeniem propagandy. Najwięcej mogą zrobić USA. Okręty USA powinny zająć pozycje wokół Odessy i bronić tej prowincji przed rosyjską blokadą. Armia ukraińska po mobilizacji powinna zająć pozycje na linii Dniepru, przygotować się do obrony Kijowa i Odessy. Na wschód od Dniepru wzmocnione oddziały policyjne powinny aresztować wszystkich przygotowujących separacje terytorialną, osoby takie trzeba skazywać na więzienie za działania na szkodę państwa. Trzeba się liczyć z tym, że wkrótce Moskwa unieważni decyzje swego parlamentu z 1954 roku o przekazaniu Krymu Ukrainie.

Dyplomacji amerykańscy powinni wyjaśnić ukraińskim, że wskazane jest przyjęcie przez Kijów opcji proponowanej przez Brzezińskiego i tym samym odrzucenie opcji oferowanej przez ministrów z UE. Jeżeli tego nie uczynią to oznacza że biorą na siebie ryzyko trwania dalej chaosu i podziału kraju. Jak wiadomo za podziałem Ukrainy przemawiają pewne racjonalne argumenty np. etniczne, językowe, polityczne. Trzeba się dobrze zastanowić jak Ukraina może rozwiązywać problem mniejszości rosyjskiej liczącej jedną czwartą ludności ( zamieszkującej zwarty obszar ) i jakie mogą być skutki tego, że ta mniejszość będzie państwo ukraińskie osłabiać. Kijów stoi zatem przed takim samym dylematem jak kiedyś kanclerz RFN, któremu Moskwa proponowała zjednoczenie Niemiec za ich neutralizacje. Ówczesny kanclerz wiemy co wybrał, wolał Niemcy mniejsze, ale wolne. To, że władze w Kijowie dziś stoją przed diabelskim dylematem, bo musza się liczyć z realiami nie oznacza, że rezygnują z suwerenności na zawsze.Układ sił na świecie nie jest wieczny. Pokazuje to przykład Polski. Nikt nie wie, kiedy dla Ukrainy otworzy się okno możliwości na pełną suwerenność. Polacy czekali 40 lat by wojska sowieckie wyszły z Polski. Wiele wskazuje na to, że Ukraina będzie czekać krócej na niepodległość. Pomysł Brzezińskiego nie odpowiada wielu stronom, bo jest kompromisem i de facto zamraża problem. Najmniej na takim kompromisie najmniej tracą Ukraińcy, bo czas powiedzieć otwarcie, pełnej niepodległości nigdy nie mieli. Status Szwajcarii to nie szczyt marzeń, ale to więcej niż miała Ukraina przez ostanie 20 lat.

Autor był pierwszym cywilnym ministrem obrony w RP


Dynamiczne okoliczności

W przygotowaniu